kleene

Imię i nazwisko
kleene
Lokalizacja
the heights. kind of wuthering.
WWW

  • Środa, 30 maja 2012

    • 22:20

      Mniej więcej w połowie kolacji najwyraźniej spadła mi adrenalina i wyszedł ze mnie stres ostatnich dwóch tygodni. Prawie wpadłam pod stół ze zmęczenia. Oklaski.

    • 22:09

      [^cloudy] Aż się boję zaglądać do tego serialu, ciągle straszycie tym jakimś kozłem... #dylematy

    • 22:06

      A w ogóle to dźwięk otwieranej butelki wina, to jeden z tych najprzyjemniejszych jest, nie?

    • 09:57

      [^cloudy] #chceto oraz dopisuję do listy "rzeczy, które zrobię jak już będę miała kuchnię".

    • 09:50

      Dzień dobry.

      default picture
    • 09:48

      [^kleene] Mięczak ze mnie straszny, zero #korpo pancerza.

    • 09:47

      [^kleene] że zwolnienia mnie tym razem nie obejmą, miękko spłynełam na najbliższe krzesło, chowając trzęsące się ręce pod stołem.

    • 09:46

      Udawałam, przed sobą, że mnie to nie rusza, mam wylane i nic mnie już nie zaskoczy. I tak przez dwa tygodnie. Ale gdy zaproszona na rozmowę, dowiedziałam się,

    • 00:55

      Prezentacja wyczesana. Jadę do domu się przespać, mózg zostawiwszy w pracy. I smutne to, chociaż powinnam się cieszyć.

  • Wtorek, 29 maja 2012

    • 10:58

      D-Day.

    • 00:01

      [^cloudy] Witaj trzecia zmiano. Przesiedziałam 14h ciurem i chyba muszę się położyć.

  • Poniedziałek, 28 maja 2012

  • Sobota, 26 maja 2012

  • Piątek, 25 maja 2012

  • Środa, 23 maja 2012

    • 23:27

      Dobra, jestem pod wpływem, #pokakota, clerkenwell design festival.

      default picture
    • 00:56

      [^kleene] (a szukałam czegoś zupełnie innego, zamiast spać, tak)

    • 00:55

      [^kleene] I samo weszło mi właśnie w ręce, więc muszę:

      default picture
    • 00:38

      Mój mózgu, to wszystko przez Ciebie.

  • Wtorek, 22 maja 2012

    • 22:05

      Logika. Logika mnie uspokaja.

    • 21:39

      Nareszcie lato. Korzystam z okazji i biegiem wyprowadziłam pled do ogrodu. Z winem.

  • Poniedziałek, 21 maja 2012

  • Niedziela, 20 maja 2012

    • 13:52

      Kwitnące piwonie w połączeniu z +11 powodują u mnie zawieszenie systemu.

      default picture
    • 13:29

      [^cloudy] po rosyjsku "pochemuchka", jak się ostatnio dowiedziałam ;)

  • Sobota, 19 maja 2012

    • 23:22

      Och, zapomniałabym, zazdrosna żona elektryka. Wisienka na torcie dzisiejszego dnia.

    • 23:19

      [^cloudy] [^yaal] #zkokpitu

    • 22:29

      [^kleene] oraz "A ten kamień już się kończy i go nie będzie, bo gościowi, który go sprowadzał, chińska mafia odcięła głowę." #wtf

    • 22:27

      W kwestii blatów kuchennych - nie rozumiem i nie trawię granitu.

    • 18:09

      Zapach skoszonej trawy. Chwilowy zen na cała resztę.

      default picture
    • 15:38

      [^kleene] (to na myśl o tym, że kiedyś jednak będę musiała wrócić do domu i zmierzyć się z tym pyłem ponownie)

    • 15:35

      [^kleene] Pyszna kawa w lokalnej rupieciarni oraz chyba #chceto:

      default picture
    • 15:29

      Nagradzam się za cały cudowny tydzień oraz rozkosze poranka. Snuję się, czytam i staram się nie myśleć o tym, o czym kiedyś powinnam. Oh well.

    • 14:27

      [^cloudy] haha! #znamto

    • 14:11

      [^kleene] Gdzie jak gdzie, ale w MOIM mieszkaniu, linia styku dwóch materiałów MUSI wypadać centralnie pod drzwiami. No mercy.

    • 14:10

      [^kleene] Po czym zrobiłam scenę fachowcom z powodu źle położonych płytek przy drzwiach. I wyszłam z domu.

    • 14:08

      W ramach śniadania podjęłam nierówną walkę z trawertynowym pyłem, który pokrywa dokładnie wszystko, równą warstwą.#remontzilla #wyraz oraz kiedy to się skończy?

    • 00:10

      Jutro. Pomyślę o tym wszystkim jutro.

  • Piątek, 18 maja 2012

    • 23:03

      Tydzień dobrych wiadomości. NOT. And counting.

  • Czwartek, 17 maja 2012

    • 23:43

      Wszystko, co myślę w tej chwili o korpo, franku i całym burdelu, który mnie otacza, bezwzględnie nie nadaje się do publikacji. Albowiem zawiera dużo #wyraz.ów.

  • Wtorek, 15 maja 2012

    • 22:56

      [^kleene] Jak zaraz położę się grzecznie do łóżka z książką i herbatą, to już nic głupiego mi się dzisiaj nie przytrafi, prawda drogie bravo?

    • 22:53

      #wktórym czteroletni synek sąsiadów włamał mi się do łazienki. Tzn włamał się do swojej, ale ja tam byłam. W negliżu. Daleko od ręcznika. A podobno spał!!!

    • 22:07

      L'Occitane mnie dzisiaj rozpieściło, głównie kąpielowo, a łazienki jak nie było, tak nie ma. #karma #wyraz oraz mam dobrych i cierpliwych sąsiadów, tak.

    • 22:02

      Droga zimna Zosiu, umówmy się, troszeczkę przeginasz pałę. Ile można dygotać w maju?!